Idąc ulicą mijamy najrozmaitszych chłopców o różnych typach urody. Blondynów z oczami błękitnymi, szatynów o delikatnej cerze i łysych mięśniaków. Znajdą się też przypadki z trądzikiem, w okularach przypominających denka od butelek i puszyste misie. Jednak niezależnie jak wyglądał był taki polski element to nie zrobi na dziewczynie takiego wrażenia jak zagraniczny kochaś. Ciemna karnacja kontrastująca z jasnymi markowymi ciuchami onieśmiela każdą. Taki turysta jest wymarzonym kandydatem na męża. Piękne opalone dzieci. Na pewno jest bogaty, bo przecież byle kto nie podróżowałby po świecie. Oczywiście większość wyobrażeń o takich zagranicznych turystach jest wyssana z palca, ale pozwala dziewczynie widzieć w nim księcia z bajki, którego tak pragnie. Czego ta rozwijająca się turystyka nie robi w sercach dziewczyn. Uważam, że zagraniczni chłopcy wydają się być bardziej tajemniczy i interesujący od typowego polskiego Tomka czy Radka. Jednak należy pamiętać, że większa cześć naszych krajowych mężczyzn nie jest wcale zwyczajna i kryją równie ciekawe tajemnice co Pedro czy Hans.