Jako recepcjonistka mam okazje poznać różnych ludzi, głównie turystów, którzy szukają zakwaterowania. Można ich podzielić na kilka typów. Biznesman to osoba zazwyczaj widziana już kilka razy i nie ciesząca się wakacjami. Są one częścią pracy i zazwyczaj dla takich ludzi turystyka nie ma nic wspólnego z odpoczynkiem i relaksem. Rodzina to grupa składająca się z dwójki odpowiedzialnych rodziców narzekających na krzykliwe dzieciaki. Te natomiast cieszą się całą podróżą i nie mogą doczekać się nowych atrakcji. Kolejnym typem jest wyrzutek, czyli turysta, który w ostatniej chwili stwierdził, że musi wyjechać i szuka zakwaterowania za możliwie najniższą cenę. Są jeszcze zakochani, którym wystarczy ta druga połówka i warunki towarzyszące całej podróży są tylko dodatkiem do chwil spędzonych z ukochaną osobą. Zabawni są staruszkowie, który w ramach przypomnienia sobie dawnych czasów wyjeżdża na wakacje i nie może pojąc, że aż tak dużo zmieniło się w obsłudze, zakwaterowaniu i całej reszcie elementów. Taki turysta to turysta problemowy, ponieważ trzeba mu wszystko wytłumaczyć. Uwielbiam tą pracę, ponieważ codziennie mam do czynienia z rozmaitymi charakterami i różnorodnym wyglądem klientów.